Automatyzacja, to mniej pracy fizycznej

Inwestycja w robota udojowego DeLaval VMS V300

Państwo Bogdan i Grażyna Suchta wraz z synami zdecydowali się na inwestycję w dój automatyczny. Ich wybór padł na robota udojowego DeLaval VMS V300. Wcześniej swoje stado doili w hali udojowej DeLaval 2x6 stanowisk, ale uznali, że konieczne jest przejście na dój automatyczny. Gospodarzom zależało bardzo na wydajności mlecznej, ale przy zmianie systemu doju nie powiększali swojego dotychczasowego stada.

IMG_4561.JPG

GR Suchta

Mazowsze, Polska

GR Suchta

TYP STADA

HF, 200 sztuk ogółem

WIELKOŚĆ STADA

100

 

 

IMG_4558.JPG

Państwo Suchta dotychczas doili w hali udojowej 2x6 stanowisk. Dój zajmował im ok. 2,5 godziny i angażował na zmianę całą rodzinę. Dlatego też wszyscy byli zwolennikami zakupu robota udojowego, tym bardziej że w gospodarstwie pracują już także inne roboty – do podgarniania paszy oraz usuwania obornika z rusztów.

Gospodarze rozpatrywali kilka możliwości dostawców robota udojowego. Zastanawiali się nad różnymi firmami, zwiedzali inne gospodarstwa, głównie w Polsce, rozmawiali z hodowcami i użytkownikami robotów. Ostatecznie wybór padł na robota udojowego DeLaval.

Ciekawe jest, że Gospodarze przygotowywali się do zakupu robota udojowego kilka lat temu. Już na etapie budowy obory postanowili zaplanować w budynku miejsce na robota, który miał stanąć w niej w przyszłości, a na razie obora została wyposażona w halę udojową. W tej chwili w jednym budynku mają robota VMS oraz nadal pracującą halę udojową, którą planują w przyszłości zastąpić drugim robotem. Dzięki takiemu rozwiązaniu mogli planować wstawienie robota w dogodnym dla siebie momencie, cały czas dojąc w hali udojowej. Gospodarze podkreślają także, że przy takim rozwiązaniu przejście z hali na robota jest dla krów praktycznie bezstresowe. 

Warto podkreślić, że Państwo Suchta postanowili umożliwić krowom łatwe zapoznanie się z robotem udojowym. Przez pewien krótki czas krowy miały możliwość wchodzenia do jednostki jeszcze bez doju. Dzięki temu zwierzęta szybko się oswoiły z nowym urządzeniem i faktyczne rozpoczęcie doju automatycznego rozpoczęło się bez żadnych problemów z ich strony. 

Inwestycja Państwa Suchta przypadła na niełatwy okres pandemii koronawirusa. W tym trudnym okresie trwały prace przygotowawcze, negocjacje zakupowe, podejmowanie decyzji. Mimo trudniejszych niż zwykle warunków wszystko udało się bardzo dobrze. 

Zakup i finansowanie

Finansowanie inwestycji odbyło się we współpracy z Deutsche Leasing, właściciele otrzymali także dofinansowanie z Agencji. Zamówienie na robota było składane w lutym 2020, a robot został dostarczony w czerwcu. 

Montaż i uruchomienie

Montowanie robota zajęło ekipie Autoryzowanego Dealera DeLaval niecałe 2 tygodnie. Montaż odbył się bez problemów. Gospodarze są z niego zadowoleni. Podkreślają, że początkowo pojawiły się kłopoty ze zbiornikiem, ale teraz wszystko pracuje prawidłowo. Jeszcze trzeba kilka drobnych rzeczy dopracować, głównie w zakresie pracy z oprogramowaniem, ale już prawie wszystko jest gotowe. 

Samo uruchomienie odbyło się bardzo dobrze. Na pierwszy dój przyjechał dealer, był w początkowym okresie dostępny przez cały czas. Kilka krów trzeba było początkowo wprowadzić do robota, ale teraz nie ma już z tym żadnym problemów. Przez pierwsze 2 doby trzeba było stale czuwać. Hodowca podkreśla, że krowy w ich stadzie mają bardzo zróżnicowane strzyki i wymiona, ale robot świetnie daje sobie radę z zakładaniem aparatu. Dla nich ten aspekt jest bardzo ważny. 

Gospodarze zauważyli, że w początkowym okresie ilość mleka nieznacnzie spadła, ale było to krótkotrwałe. Dzisiaj niektóre krowy wchodzą do robota już co 6 godzin i widać wyraźnie, że niektórym krowom to wchodzenie do robota bardzo się spodobało. Teraz krowy stoją w jednostce spokojnie. Większość krów jest w 2 – 3 laktacji i wcześniej były dojone w hali, mimo to przejście na dój w robocie udojowym było dla nich proste. 

W początkowym okresie system wysyłał sporo tzw. powiadomień, ale w tej chwili sytuacja jest opanowana i wszystko odbywa się na bieżąco. 

Właściciele podkreślają, że kondycja zdrowotna stada jest dobra. Nie zauważyli zwiększenia kłopotów z zapaleniami wymion lub problemów z racicami. Planują w najbliższych tygodniach wprowadzenie pozostałych krów ze stada do doju w robocie udojowym do ilości docelowej.

Praca z komputerem 

Według opinii Gospodarzy, praca z komputerem jest konieczna codziennie. Przy uruchomieniu robota otrzymali wsparcie z DeLaval w postaci doradztwa. Pierwsze wprowadzenia krów i ustawienia tabel żywieniowych zostały zrobione przez pracownika DeLaval. W tej chwili rodzina robi to już sama, a zajmuje się tą częścią głównie syn Adam. Także drugi syn – Damian – angażuje się w pracę w gospodarstwie i zajmuje robotem udojowym. 

Przyszłość

Największym marzeniem gospodarzy jest uruchomienie kolejnego robota. Dzięki temu całość produkcji mleka byłaby w pełni zautomatyzowana. Na razie koncentrują się na wprowadzeniu pozostałych krów do doju automatycznego i analizują koszty użytkowania robota. Spodziewają się, że mogą być one nieco wyższe niż wcześniej, ale są tego świadomi i oczekiwali tego już na etapie negocjowania inwestycji. 

Gospodarze podkreślają, że sama obora jest już właściwie w pełni wyposażona, mają także czochradła oraz zakupili nowe wentylatory, które czekają jeszcze na zamontowanie. Zastanawiają się nad organizacją i zarządzaniem stadem, np. rozważają czy i kiedy wypuszczać krowy na okólnik przy oborze. 

Pani Grażyna podkreśla, że cieszy się, że jest robot, bo ma znacznie mniej pracy. Jak sama mówi: „Po to się kupuje, żeby było lżej. Nie żałujemy”. 

 

IMG_4537.JPG

Pani Grażyna Suchta tłumaczy dlaczego zdecydowali się na robota udojowego DeLaval VMS: „Pełna automatyzacja, to mniej pracy fizycznej. Na tym nam najbardziej zależało”

Dowiedz się więcej

Przeczytaj inne artykuły

Skontaktuj się z Dealerem

Zapytania ogólne